Wiedzą dzieli się Colliers International

Olbrzymy i oryginalni nadchodzą!.

Budowa centrum handlowego musi wynikać z autentycznych potrzeb lokalnej społeczności.

Rynek centrów handlowych w Polsce jest już mocno nasycony pod względem ilości metrów kwadratowych, chociaż z pewnością nie pod względem jakości tych metrów. Obecnie, praktycznie w każdej z największych aglomeracji, obserwujemy próby realizacji strategii „największy wygrywa” oraz „oryginalny wygrywa”.

Przegląd aktualnej sytuacji na rynkach handlowych dostępny jest w raporcie „Centra handlowe w polskich aglomeracjach”

Największe centra handlowe do tej pory istniały w Łodzi – Manufaktura (ok. 110 tys. mkw. GLA) i Port Łódź (ok. 103 tys. mkw. GLA). W ubiegłym roku rozbudowana została Aleja Bielany (centrum i park handlowy) do powierzchni ok. 132 tys. mkw. GLA. Rynek poznański oczekuje na otwarcie Posnanii o powierzchni ok. 100 tys. mkw. GLA. Warszawska Arkadia po trwającej rozbudowie osiągnie wielkość ok. 110 tys. mkw. GLA. Z kolei w miejscu centrum handlowego Jupiter, przy Rondzie Daszyńskiego, planowana jest nowa inwestycja o powierzchni ok. 100 tys. mkw. GLA. Na etapie budowy lub zaawansowanych przygotowań jest także kilka innych projektów o wielkości 70-80 tys. mkw. GLA w Krakowie, Szczecinie, Konurbacji Katowickiej czy Warszawie.

Największe polskie aglomeracje są też miejscem powstawania nietypowych obiektów komercyjnych, w których znaczącą rolę odgrywa funkcja handlowo-rozrywkowa. Pionierskim projektem w tym zakresie był Stary Browar w Poznaniu, gdzie w oryginalnym wnętrzu funkcjonują sklepy, punkty usługowe, restauracje, kawiarnie, kluby i kino, a także biura i niewielki hotel. W końcu września br. w Warszawie rusza Hala Koszyki – obiekt, gdzie w sąsiedztwie biurowca, w odtworzonych wnętrzach hali targowej, działać będzie supermarket, restauracje, kawiarnie oraz Targ Śniadaniowy. Warszawska inwestycja Art Norblin w post-industrialnych wnętrzach oferować będzie natomiast, poza powierzchniami biurowymi, muzeum, supermarket, sklepy, restauracje, kawiarnie, sportowy dom towarowy połączony z klubem fitness oraz BioBazar.

Czy „olbrzymy” i „oryginalni” odniosą sukces? Analiza potrzeb klienta powinna zacząć się już na etapie zmian do studiów gminnychW moim przekonaniu ani wielkość ani oryginalność nie wystarczą, jeśli budowa centrum handlowego nie wynika z autentycznych potrzeb lokalnej społeczności. Badanie tych potrzeb powinno zacząć się już na etapie przygotowywania lub wprowadzania zmian do studiów gminnych, a potem miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Co więcej, badania i analizy, poprzedzające działania planistyczne, aby miały sens powinny obejmować obszary powiązane funkcjonalnie i komunikacyjnie, bez zamykania się w granicach administracyjnych gmin. To zadanie instytucji odpowiedzialnych za prowadzenie polityki przestrzennej i gospodarowanie zasobami nieruchomości. Odpowiedzialnością deweloperów, inwestorów i najemców jest z kolei realizacja inwestycji, która będzie opłacalna nie tylko dla realizatora projektu, ale też będzie stanowić wartość dla bezpośrednich odbiorców. Wobec takiego podejścia, zbadanie potrzeb końcowego użytkownika inwestycji – klienta centrum handlowego – staje się sprawą kluczową.

Takie postawy warto sobie przypomnieć w sytuacji wzrostu konkurencji na rynku i konieczności re-pozycjonowania obiektów handlowych. Nie bójmy się zatem „olbrzymów”. Spójrzmy też życzliwie na nowości – niech nas inspirują do zmian!

Więcej raportów rynkowych »