Wiedzą dzieli się Colliers International

Wady i zalety prowadzenia kawiarni w centrum handlowym.

Adam Ringer, prezes Green Caffè Nero: "W centrach handlowych jesteśmy zależni od skuteczności i profesjonalizmu innych"

Dla nas kawiarnie położone przy ulicach były i chyba będą ważniejsze niż te w centrach handlowych. Jest wiele przyczyn – jak od lat wykazują nasze badania ponad 60 proc. klientów bywa u nas od kilku razy dziennie do co najmniej raz w tygodniu. Około 80 – 85 proc. naszego obrotu jest właśnie robiona z tymi stałymi bywalcami, dla których nasze kawiarni stały się nieodłącznym i bardzo ważnym składnikiem ich codziennego życia, takim drugim domem lub dodatkowym miejscem pracy.

W centrach handlowych nikt nie mieszka i niewiele osób pracuje a nawet najbardziej entuzjastyczni bywalcy odwiedzają je nie częściej niż raz na tydzień. Poza tym niewiele osób do centrum przychodzi po to aby zasiąść w kawiarni, odwiedzają nas „przy okazji” robienia zakupów. Jeśli centrum jest źle zarządzane, ma słaby mix najemców, pozostaje zaniedbywane to my na tym bardzo cierpimy bez własnej winy… innymi słowy w centrach handlowych jesteśmy kompletnie zależni od skuteczności działań i profesjonalizmu innych.

smaczny_biznes

 

Słabością kawiarni w centrum handlowym jest też fakt, że centra handlowe są często zamknięte z powodu różnych świąt i mają stosunkowo krótki okres otwarcia. Nasze kawiarnie na mieście są otwarte codziennie od 7.00 do 23.00. A czynsz jakiego właściciele centrów handlowych sobie często życzą jest porównywalny z najlepszymi lokalizacjami ulicznymi w mieście.

Nie oznacza to jednak, że nie będziemy otwierać lokali w centrach handlowych, które w Polsce są szczególnym zjawiskiem i mają niezwykle silną pozycję. Ta siła spowodowana jest głównie historycznym niedorozwojem ulic handlowych i bardzo niewielką ilością lokali użytkowych w miastach – zmusza nas to do zaistnienia także w centrach handlowych. Z drugiej strony – szybko rosnąca ostatnio ilość klientów i zwiększona rozpoznawalność marki – a tym samym rosnące oczekiwania wobec nas, wymagają wchodzenia do centrów handlowych z naszymi lokalami.  Bo tam przecież też bywają nasi stali klienci, którzy chcą mieć, przy okazji robienia zakupów, możliwość wypicia ulubionej kawy, zjedzenia wypróbowanego ciasta czy po prostu chwili odpoczynku w znanym otoczeniu.

I „last but not least” – centra handlowe są dobrym miejscem na „pierwszy kontakt” z klientem, który nas nie zna. Badania pokazują, że właśnie w centrach handlowych wielu ludzi widzi i testuje nas po raz pierwszy, podczas gdy miejskie kawiarnie są głównie miejscem spotkań ludzi, którzy przychodzą regularnie od lat. Jednak będziemy w decyzjach inwestowania w lokale w centrach handlowych niezwykle wybredni, wchodząc jedynie w te zarządzane przez firmy, do których mamy pełne zaufanie.