Wiedzą dzieli się Colliers International

Zielona certyfikacja wkracza do centrów handlowych.

Czy certyfikowanie powierzchni handlowej stanie się wkrótce standardem?

O ekologicznej certyfikacji kompleksów biurowych media donoszą od 7 lat. Naukowcy dostrzegli wyraźny związek pomiędzy certyfikacją obiektu, a lepszym samopoczuciem pracowników i poziomem osiąganych przez nich wyników. Dlatego o zielony certyfikat powoli zaczyna zabiegać coraz więcej obiektów handlowych. Od 2009 r., kiedy certyfikowano pierwszy budynek w Polsce, certyfikat ekologiczny przyznano jeszcze ponad 330 budynkom w całym kraju, w tym niemal 80 obiektom handlowym.

Zalety certyfikacji w sektorze handlowym nie są tak oczywiste, jak w przypadku obiektów biurowych. Przede wszystkim dlatego, że najemcy jej po prostu nie wymagają. Przy doborze lokalizacji handlowej kluczowe są inne kwestie, takie jak: zasięg oddziaływania (catchment) czy siła nabywcza. Co więcej, certyfikowany budynek może się wiązać dla najemcy z pewnymi ograniczeniami – „zielone” najmy, regulujące dopuszczalne rozwiązania w budynkach, bywają postrzegane przez działy leasingu jako te, które utrudniają negocjacje z najemcą. Zalety zrównoważonych obiektów bywają dla właścicieli i inwestorów niejednoznaczne, a sam certyfikat często kojarzy się z fanaberią lub zbędnym „kwitkiem” o marketingowym charakterze.

Korzyści płynące z wdrożenia zrównoważonych konceptów, także w sektorze handlowym, w 2013 roku wzięła pod lupę organizacja non-profit World Green Building Council. Opublikowała ona wnioski z badań nad wpływem rozwiązań zastosowanych w certyfikowanych obiektach na użytkowników i klientów.

Pierwszym mitem, z którym WGBC rozprawiło się w opracowaniu pt. „Business Case for Green Building” jest koszt budowy zielonego budynku. W powtarzanej przez inwestorów i deweloperów opinii, implementacja przyjaznych naturze rozwiązań może spowodować wzrost kosztów budowy o blisko 30 proc. Twarde dane pokazują jednak, że w rzeczywistości koszty te wahają się od – 0,4 proc. do 12,5 proc. kosztów budowania konwencjonalnego. Oznacza to, że zielone obiekty nie tylko nie są istotnie droższe, ale w niektórych przypadkach mogą nawet wygenerować oszczędności już na etapie budowy.

Zrównoważone nieruchomości charakteryzują się też niższym zapotrzebowaniem na energię (do 30 proc. w stosunku do budynku konwencjonalnego). Certyfikowane obiekty zużywają mniej energii, nawet do 30 proc.Po części dzięki rozwiązaniom projektowym, a po części dzięki praktykom utrzymania budynku – szczególnie istotnym w systemach certyfikacji dla obiektów istniejących (jak BREEAM In-Use i LEED EBOM). Redukcji ulega także zużycie wody (około 30 proc.) oraz ilość odpadów, których na wysypisko trafia do 70 proc. mniej.

Zmniejszenie poziomu zużycia mediów, mające oczywiste implikacje ekologiczne, pozwala także na optymalizację kosztów operacyjnych. Ale na tym nie koniec. Zalety pojawiają się także w kontekście środowiska wewnętrznego i komfortu użytkowników, który w ogromnym stopniu przekłada się na ich produktywność. Jak wskazują wyniki wspomnianego badania, już sama możliwość spoglądania przez okno poprawia zapamiętywanie i funkcje poznawcze o 10-25 proc. Natomiast dostęp do dużej ilości świeżego powietrza oraz dobre oświetlenie mogą zwiększyć produktywność kolejno o 11 proc. i 23 proc.

Wpływ ekologicznych rozwiązań przebadany został także w odniesieniu do klientów centrów handlowych. Sieci Walmart, Target i 73-Store podzieliły się spostrzeżeniami po wdrożeniu doświetlenia dziennego w swoich sklepach. Sprzedaż z metra kwadratowego wzrosła od 15 do 40 proc.! Wzrost zysków ze sprzedaży w Walmarcie był 20 razy większy, niż oszczędność energii wynikająca z przejścia na oświetlenie dzienne.

Badacze preferencji zakupowych przeanalizowali jeszcze jeden ważny czynnik – biofilię, czyli nasze podświadome przywiązanie do natury. Ludzie lubią zieleń i dobrze się czują w jej otoczeniu. Prezentowane ankietowanym zdjęcia powierzchni z dużą ilością roślin, budziły w nich uczucia bezpieczeństwa i opiekuńczości. Badani mówili, że chcieliby przebywać w nich dłużej i częściej. Z tej wiedzy czerpać mogą również właściciele i najemcy powierzchni handlowych. Jak wynika ze wstępnych badań, klienci zadeklarowali, że nabywając produkty w bardziej przyjaznym otoczeniu, gotowi są zapłacić za nie wyższą cenę. Zielone centra handlowe mogą więc okazać się szansą na zwiększenie przychodu, a dodatkowo wpisać się w proekologiczny ruch, mający na celu zmniejszanie naszego negatywnego wpływ na środowisko naturalne.

Mimo zmian cywilizacyjnych, które od lat mają istotny wpływ na nasz sposób życia, człowiek wciąż pozostaje silnie związany ze środowiskiem naturalnym. W przestrzeniach obfitujących w zieleń, z dostępem do świeżego powietrza i dziennym oświetleniem czujemy się po prostu lepiej. Myślimy sprawniej, pracujemy efektywniej, a także szybciej się relaksujemy. Dodatkowo, co udowodniły wstępne badania, w takich miejscach chętniej wydajemy pieniądze. Dziś wiemy już, że zrównoważone rozwiązania zwyczajnie się opłacają. Dlatego możemy oczekiwać, że sektor handlowy będzie kontynuował trend związany z pozyskiwaniem zielonej certyfikacji. Kiedy certyfikowane centra handlowe staną się standardem? Wydaje się, że ten moment zbliża się dużymi krokami.